Opis produktu

Trudna klasa to fantastyczny poradnik, jak sobie radzić z wyjątkowo trudnymi zespołami uczniowskimi i jak organizować wzajemną pomoc nauczycieli w szkole. Oto opis jednej z takich sytuacji, w której Tomasz – nowo zatrudniony nauczyciel – bez żadnego ostrzeżenia otrzymał wyjątkowo trudną klasę i – pozbawiony wszelkiego wsparcia – próbuje sobie radzić z tym, co zastał. Autor, Bill Rogers, jest tu konsultantem.

„Wszedłem nie pukając, bo i tak nikt by mojego pukania nie usłyszał. Ogarnąwszy szybko sytuację,  ujrzałem, jak jeden z uczniów usiłował wypchnąć uczennicę  przez okno. Tak to przynajmniej wyglądało.

Rozpoznałem go (całe szczęście, że sala znajdowała się na parterze), choć może on wcale nie wypychaΠ Anety, być może ona tylko się go trzymała, bo właśnie wracała oknem do klasy? Kto wie? Dla widowni, składającej się  z pozostałych uczniów, przedstawienie było nader zajmujące: uczeń  i uczennica mocujący się „przez” okno!

Jarek, chude i wysokie indywiduum, ubrane w podarte dżinsy, wielkie trampki i krzykliwą rockowa koszulkę, szarpał się z czymś, co wyglądało na pamiętnik Anety. Tomasz sprawiał wrażenie kompletnie bezradnego. Rzucił w moja stronę spojrzenie o wyraźnej wymowie: „Pomocy!”, jak również „Zupełnie nie wiem, co robić”.

Podniosłem głos: „Jarek, Jarek!”. Klasa obejrzała się, niepewna, co dalej zrobię. Raz jeszcze krzyknąłem: „Jarek!” i, zniżając głos, kazałem mu opuścić salę. Zwróciłem się do Anety: „Wracaj do swojej ławki.”, a do Jarka: „Wyjdź z klasy! Natychmiast!”.

Autorytarne rozkazy są ryzykowne, wymagają blefowania i nie gwarantują powodzenia, dlatego staram się nie wydawać ich często. Jarek rzucił pamiętnik Anety na ziemię, przedefilował do drzwi, „z główki” uderzy w prztyczek od światła, po czym – mamrocząc i klnąc – poszedł za mną do gabinetu dyrektora.

Wewnątrzszkolną pocztą pantoflową dowiedziałem się  później, że Tomaszowi nie przypadkiem kazano prowadzić zajęcia z klasą 8C. „Przyjęliśmy go przecież jako zastępcę tamtej nauczycielki. Poza tym miał ostatnie miejsce, jeśli chodzi o przydział klas.”

Argumentowałem, że przecież Tomasz dopiero zaczął uczyć, a w dodatku był w tej szkole nowy. „Tak, ale przecież wszyscy przechodzimy trudne chwile w pierwszym miejscu pracy.”

Tomasz nie otrzymał żadnego wsparcia – dano mu plan zajęć, materiały dydaktyczne i pozostawiono samemu sobie. Najgorsze jednak, że nikt nie przygotował go na 8C – nie poradzono mu, jak prowadzić lekcje i rozwiązywać problemy, jak utrzymać dyscyplinę, ani też  jak odizolowywać uczniów, którzy źle się zachowują i jak potem z nimi o tym rozmawiać: czy robić to zaraz po fakcie, czy stosować pozostawienie na rozmowę po lekcjach.. ”

Po interwencji konsultanta, w szkole zorganizowano system wzajemnego pomagania sobie przez nauczycieli. Książka Trudna klasa proponuje sposoby takiej pomocy. Warto się z nimi zapoznać.